Jest
taka „ciekawa” trasa spacerowa po okolicy Bielawy, a mianowicie do Myśliszowa.
Ja z żoną chociaż raz w roku w tę trasę się udajemy. W tym roku byliśmy w
minioną niedzielę 6 sierpnia w święto Przemienienia Pańskiego. Idzie się ulicą
Westerplatte od obwodnicy w górę, dalej ścieżką przy Górze Parkowej i dalej
drogą przy polach, i lasem aż do przewyższenia na wąskiej, asfaltowej drodze,
łączącej Myśliszów z Ostroszowicami. Niedaleko jest wzniesienie Wrona. Potem
schodzimy na dół i skręcamy w polną drogę w kierunku Krzyża Milenijnego.
Najczęściej wycieczkę kończymy odpoczynkiem na naszej działce. Gdyby niezmordowany
użytkownik aplikacji Endomondo, pan Adam Domagała, tamtędy się przebiegł,
wiedziałbym zapewne ile ta trasa liczy kilometrów.
Ale również można tę trasę
potraktować od strony estetycznej. Trasa ma nawet swój szlak – widziałem żółty.
Napisałem na początku – „ciekawa” w cudzysłowie, bo tak naprawdę, to ciekawa
nie jest. Przejadę się tam jeszcze, aby zrobić reportaż fotograficzny, ale o
niektórych wizualnych aspektach już wspomnę.
Otóż, idąc ścieżką przy Górze
Parkowej, przyjemnie nie jest. Jeśli skojarzy się nazwę góry z parkiem, to już
szoku można doznać. Sama ścieżka jest zaśmiecona. Las po prawej stronie jest w
stanie okropnym i można go określić raczej mianem puszczy w tym złym znaczeniu,
a nie lasem. Jedno wielkie rumowisko leśne. Lewa strona zarosła krzakami i
drzewami, których wcześniej nie było i można było podziwiać panoramę Bielawy, i
dalekie jej okolice. Łąka poniżej, na której onegdaj Grecy wypasali owce,
opanowana jest skutecznie przez wszelkiej maści krzaki. Dalej, aż do końca Góry
Parkowej, jest tak samo. Podobnie zresztą jest w ostępach leśnych w drodze do
Myśliszowa. Takie nieuprzątnięte lasy, to smutne lasy. Na Kujawach, skąd
pochodzę, takiego bałaganu nie ma. No, ale cóż – widocznie ma być puszcza.
Chrustu już teraz nikt przecież nie zbiera.
Niedaleko przed wspomnianą szosą
spotkaliśmy taki widok w lesie:
To naprawdę porażające, że takie coś
może mieć miejsce. Trzeba było przecież zachodu, pomijając już ekologię, żeby
te śmieci wywieść do lasu. Teraz trzeba zachodu, aby je stamtąd zabrać.
W końcowym odcinku lasu, też są
śmieci, a w szczególności pety i butelki po piwie.
Droga do Milenijnego Krzyża, jak to
polna droga. Urocza nie jest, ale uroczą być nie musi. Drażni tylko warkot
kombajnu, który akurat w niedzielę i święto musi kosić pszenicę, jakby nie
można było tego zrobić w poniedziałek. Ludzka pazerność nie ma żadnych
zahamowań. Kiedyś tak nie było.
Odcinek drogi od Krzyża Milenijnego
do Cegielni, który niedawno sprzątaliśmy pod dowództwem pani radnej Marty
Masyk, znów jest zaśmiecony i na tych śmieciarzy raczej siły nie ma, bo oni
mają to już w główce. Musi być brudno, bo inaczej źle się czują.
Gdy tak to wszystko obserwuję, to
choć mam świadomość, że i tak do końca świata się nie naprawi, to jednak
zabiegać o niego trzeba. I jeśli chodzi o porządek w mieście i okolicy, to na
pewno nie znają się na tym nasi obecni radni poza panią Masyk. Wybory już
niedługo. Należy rozejrzeć się za innymi radnymi, którzy nie będą radnymi przede
wszystkim dla kasy, ale przede wszystkim dla idei.
Róbta co chceta był w Bielawie?:)
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=ty1HkiD2BXs
https://www.youtube.com/watch?v=8dGDYFoYx_8
Nie pomogła ewangelizacja?:(
https://ekai.pl/kostrzyn-ewangelizacja-na-woodstock-trwa/
Tak jest na wszystkich festiwalach na świecie-katolickich także,i nikt tego nie zmieni.Dwa tygodnie sprzątania za pieniądze podatników:)))
Politycy i kler von! z Przystanku Woodstock!!!!!
to jest straszne
OdpowiedzUsuńi to robią ludzie
OdpowiedzUsuń"Róbta co chceta" nazwa ulicy w Bielawie,to byłby dobry pomysł?
OdpowiedzUsuńW Kotlinie Kłodzkiej kolejne ulice zmieniają swoje nazwy.Nie ma już ulicy "człowieka,który się kulom nie kłaniał"-Karola Świerczewskiego i Mariana Buczka w Lądku-Zdroju.Zmieniono odpowiednio na Parkową i Nadbrzeżną.Wszystko za sprawą ustawy dekomunizacyjnej,która zakazuje propagowania nazw przypominających komunizm.Do zmian doszło także w Dusznikach-Zdroju.Tamtejsza ulica Hanki Sawickiej zmieniła swoją nazwę na Orlicką,a Karola Świerczewskiego zmieniła na Sudecką.
Policjanci z Dzierżoniowa i Bielawy nie pozwolą na"Róbta co chceta":)
Po pościgu dopadli mojego sąsiada:))
Sąsiad pociskał swoim motorem z prędkością 155 km/h po ulicach Bielawy-terenie zabudowanym.Przekroczył on tym samym nieco dozwoloną prędkość,tylko o 105 km/h.W trakcie pościgu złamał kilka przepisów drogowych.
Policjanci z drogówki zauważyli,kierującego motocyklem,który z dużą prędkością jechał ul.Dzierżoniowską w Bielawie.Dodatkowo motocyklista wyprzedzał inne pojazdy nie stosując się do oznakowania poziomego,zabraniającego wjazd na tę powierzchnię.Po kilkukilometrowym pościgu funkcjonariuszom udało się w końcu zatrzymać pirata drogowego.
W jego trakcie mężczyzna jechał na rondzie w lewą stronę,miał wyłączone światła,przez co był ledwie widoczny dla innych uczestników ruchu,a inne samochody wyprzedzał z lewej strony.Okazało się,że mój sąsiad nie miał żadnych uprawnień do kierowania motorem.Po przebadaniu alkomatem okazało się,że zarówno kierowca jak i jego 19 letnia pasażerka byli trzeźwi.
Grozi mu kara więzienia do 5 lat,wysoka grzywna,a także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do 3 lat.
Ja zabrałbym mu dożywotnio,bo zdarza im się jeździć z dzieckiem.
W ub.tygodniu byłem świadkiem wypadku drogowego(Słupiec Dolina-stawy).
Tico wjechało z całą prędkością w tył stojącej ciężarówki.
Kierowca zagapił się,albo korzystał z komórki.Kierowcy także korzystają z..."Róbta co chceta"
Róbta co chceta:
archiwum.dlapolski.pl/informacje/robta_co_chceta
I to robią ludzie-to jest straszne!
:)
Heniek co ty nie słyszałeś? UE zakazała wycinki drzew. Mały krzak kiedyś będzie drzewem. Jakby każdy wziął worek to byłoby posprzątane.
OdpowiedzUsuńTe śmieci jednak zostały usunięte po zdecydowanej interwencji pani Joli w bielawskiej policji. Policja namierzyła sprawcę, dała mu mandat i zobowiązała do wywiezienia śmieci.
OdpowiedzUsuńhttps://www.facebook.com/bielawskaekostraz/posts/115602782440544?notif_t=like¬if_id=1505050307839470