Jechałem rowerem do Dzierżoniowa przez pola – jak to się określa, czyli wjeżdżając w Bielawie w ulicę Pocztową i dalej przy działkach i już pola. Już w Bielawie zmokłem, ale w wojsku byłem, to i deszczu się boję. Wyglądało na to, że to przelotny deszcz i faktycznie tak było. W drodze powrotnej trochę ubranie wyschło, ale spodnie pozostały mokre.
Nie polecam tej drogi na rowerową wycieczkę do Dzierżoniowa. Jest straszna, pomijając już nawet kałuże po deszczu i rozmokłą, porozjeżdżaną ciągnikami ziemię. Nie jest przyjemnie mijać takie widoki, jakie fundują nam tam zawsze zdegenerowani ludzie, a co pokazuję na zdjęciach. To jest nie do wyobrażenia, że taka sytuacja może zaistnieć.
A gdzie ekologia? Gdzie estetyka i zwykła uczciwość?
A idź pan w ch..! To jest upadek. Ostatnio w niedzielę byłem na Przełęczy Woliborskiej, przyjechał jakiś idiota busem z Wrocławia, zaparkował na parkingu i wyciągnął sobie crossa. Bezczelność do kwadratu, normalnie jakby sobie na jakiś tor wyścigowy przyjechał. Mówię do niego człowieku tu nie można jeździć, tu jest Park Krajobrazowy Gór Sowich. A on do mnie, że las jest dla wszystkich. No niestety jak widać także dla idiotów!
OdpowiedzUsuńNajwiększy kompleks sortujący odpady w Europie znajduje się w obwodzie moskiewskim i nosi nazwę KPO Wostok. Przepustowość kompleksu wynosi 1,2 mln ton rocznie. Do 70% odpadów jest poddawane recyklingowi. Stopień automatyzacji procesu sortowania wynosi 80 %.
OdpowiedzUsuńOgólnie rzecz biorąc, zbawienie jest w naszych rękach.