Przy każdej kampanii wyborczej dzieją się różne i czasem dziwne rzeczy. Zasadniczo potencjalnego wyborcę to nie interesuje, a ambitni kandydaci, którzy nie wyobrażają sobie, żeby nie byli wybrani, bo przecież są sprawdzonymi burmistrzami i sprawdzonymi radnymi, zrobią wszystko, aby wygrać, aby wykorzystać nawet naiwność wyborców. Powtarzam – zrobią wszystko.
Zdaję sobie sprawę, że nie o wszystkim można pisać i nie o wszystkim wypada pisać – bo zaraz sąd, ale naprawdę nasuwają się różne wątpliwości. Na przykład, jako wyborca dziwi mnie, że członkowie rodziny państwa Hordyjów kandydują z trzech różnych okręgów wyborczych i po niewątpliwie wygranych wyborach, będą reprezentować trzy różne okręgi. Ja myślałem, że to staruje się z okręgu, w którym się mieszka, no ale może faktycznie te trzy osoby mieszkają w różnych okręgach wyborczych. Skoro na listach są, to wszystko jest OK.
Kiedy pisałem artykuł o dostojnym Andrzeju Hordyju,
http://boleslawstawicki.blogspot.com/2024/03/po-prostu-dostojny.html
zastanowiła mnie ta gruba kreska, oddzielająca od dostojnego burmistrza część banneru z KWW Bielawa Jest Najważniejsza. Miałem również wrażenie, że na początku tej kreski nie było. Czyżby burmistrz wyparł się tych kandydatów z KWW BJN? Wczoraj jeszcze raz kontemplowałem ten baner na TeBeeSie i doszedłem do wniosku, że ta kreska została doklejona, bo nawet widać na zdjęciu, że jest trochę krzywa. Może jednak się mylę.
Zacząłem szukać zdjęć na wyborczym profilu Hordyja i widać wyraźnie, że materiały były wydrukowane bez kreski. Coś się zadziało. Ktoś spartolił robotę. Ktoś nie znał regulaminu wyborów, a pazerność przemawiała za tym, aby te komitety prezentować pod jednym kandydatem na burmistrza.
Dzisiaj z ciekawości poszukałem tego miejsca na mieście i o dziwo… te bannery są… rozcięte. Wyobrażam sobie konsternację zainteresowanych osób i ogrom durnej pracy, którą trzeba było wykonać, żeby było względnie dobrze.
To dla wyborców KWW Andrzeja Hordyja i KWW Bielawa Jest Najważniejsza jest niewątpliwie wskazówka, że już od początku coś się tam dziwnego dzieje.
Kandydat na burmistrza ,Andrzej Hordyj, w ulotce zaznacza, że jest sprawdzonym burmistrzem. W 2014 roku wraz ze „sprawdzonym zespołem” w wyścigu do magistratu przegrał. Cały „sprawdzony zespół” przegrał z Piotrem Łyżwą. Bielawa odetchnęła, ale i zachłysnęła się tym niewątpliwym sukcesem. „Sprawdzony zespół” czekał na ławce rezerwowych.
Co się wydarzy 7 kwietnia 2024 roku?
Wierzę, że kolejny raz Hordyj z Dźwinielem polegną, bo najważniejsza jest Bielawa, ale nie ta, którą zafundowano nam w minionej kadencji samorządu i wcześniej.
Czas na poważne zmiany!
Bielawa bez Hordyja, Dźwiniela i Pacha w samorządzie!
Popieram. Czas na zmiany
OdpowiedzUsuńTak samo dziwne jak to, że pan Łyżwa startował i został radnym z Górnej Bielawy….czy w tym przypadku jednak to nie było dziwne?
OdpowiedzUsuńA jednak dziwne.
UsuńA Żeromskiego znowu rozkopana
OdpowiedzUsuńNie dla Burmistrza, który będzie sterowany z drugiego fotela przez Koalicję Obywatelską, a tak będzie w przypadku pani Szygudzińskiej, wróci Cąber, Runowicz i jemu podobni.
OdpowiedzUsuńBrawo! W końcu ktoś myślący!
UsuńJuż czarne wizje. A właśnie, że trzeba zagłosować na kobietę.
UsuńCzyli Szygudzińska to ukryta opcja która wspierała Łyżwę? To ja jej podziękuje, kolejne wojenki w Bielawie.
UsuńWedług obietnic złożonych mieszkańcom przypomnę, że przebudowa ul. Polnej, Kasztanowej, Akacjowej, Lipowej i Bocznej miała się zakończyć w IV kwartale 2024 roku. Tymczasem mamy już prawie II kwartał, a żadne prace się jeszcze nawet nie rozpoczęły !
OdpowiedzUsuńhttps://www.tvsudecka.pl/artykul/22032,blisko-10-000-000-zl-dotacji-na-przebudowe-5-kolejnych-bielawskich-ulic
Obiecanki cacanki,wiele było obiecane w mediach lokalnych dmuchane jak balon....
OdpowiedzUsuńCzego to nie na obiecywał Facebookwy burmistrz,a ta rada to żenada, najsłabsza chyba w historii.
Już się patrzeć nie chcę na tych Możejków,Hordyi, Raków,Tkacza i kilku jeszcze innych,w pandemii kasa się zgadzała za darmo i tak się przyzwyczaili do koryta za rękę do góry.
Aj kochana nasza Bielawo
Idziemy na wybory
UsuńRadomsko, Starachowice, Lubin, Kalisz, Bolesławiec, Ząbki, Szczecinek, Konin, Otwock, Mińsk Mazowiecki, a od 1-go kwietnia także Wałcz. Co łączy te wszystkie miasta? Darmowa komunikacja dla mieszkańców w trosce o środowisko i czyste powietrze dla mieszkańców. Efekt? Wzrost pasażerów nawet o 400%. A u nas dalej po staremu, czyli dalej wmawianie mieszkańcom, że żyją w modelowym mieście ekologicznym.
OdpowiedzUsuńTaki przykład mi przychodzi do głowy, jako, że obecnie mieszkam w Trójmieście. Na 1000 mieszkańców Gdyni przypada 720 samochodów. To może być traktowane jako miara zamożności, jednak z drugiej strony w Londynie ten wskaźnik to 340, w Berlinie 320. To dlatego, że w stolicach europejskich nastąpiła zmiana postrzeganie auta jako czegoś, co buduje status, a mieszkańcy podchodzą do tego pragmatycznie. Jeśli prowadzenie i parkowanie samochodu kosztuje mnie kwotę "X", a jest tańsza, pewna, punktualna i szybsza alternatywa w postaci komunikacji miejskiej, wówczas wybór jest prosty.
UsuńA ja pamiętam jak niektórzy nasi radni obiecywali darmową komunikację dla uczniów w Bielawie.
UsuńJednak metro w Londynie, czy Berlinie bez porównania do SKM. Pi drugie koszty utrzymania auta i opłaty za parkowanie robią swoje.
UsuńŻyczę pani BP, żeby w tym rozdaniu mandatu radnej nie dostała
OdpowiedzUsuńI nie dostała
UsuńI bardzo dobrze!
Usuń