24 lutego 2024

Brawo Spółdzielnia


I mnie się zdarza kogoś czy coś pochwalić, bo niby dlaczego nie, jeśli są ku temu podstawy i przesłanki. Dzisiaj chwalę Spółdzielnię Mieszkaniową w Bielawie za to, że dba o zdrowie mieszkańców, wywieszając kolejny już raz informację dla palaczy-terrorystów, że na klatkach schodowych, piwnicach, balkonach i w oknach papierosów, i innego świństwa palić nie można. To w trosce o tych, którzy nie palą i są przez terrorystów zatruwani, ale i w trosce o samych terrorystów, aby na tyle apelować do ich terrorystycznego sumienia, żeby sami się też nie truli.

            Ja o paleniu w obrębie bloku pisałem onegdaj dużo ze względu na sąsiadkę-palaczkę i walczyłem. Chodziłem do Spółdzielni z pismami, chodziłem do Straży Miejskiej i na policję. Nic nie działało i pozostawał tylko sąd, ale z tego nie skorzystałem.

            Jeszcze do niedawna nie można było w Regulaminie Spółdzielni zawrzeć treści o niepaleniu na balkonach i w oknach. Chyba zmieniły się przepisy ogólne, że te zmiany wprowadzono – i dobrze.

            Jak to działa na terrorystów? Ano działa tak, że nie działa. Na klatkach w blokach śmierdzi, a z okien i balkonów dym unosi się do nieba. Jedyna nadzieja w tym, że będzie wprowadzony całkowity zakaz palenia papierosów, albo wszyscy palacze wymrą.



3 komentarze:

  1. Problem w tym, że przepisy przepisami, ale prawda jest taka, że nikt nie potrafi ich prawidłowo i skutecznie wyegzekwować. Nawet jak pójdziesz do sądu to nie masz pewności, że wygrasz. Jak trafisz na sędziego, który nie pali to pewnie wygrasz, ale jak trafisz na takiego co pali dwie paczki dziennie to będzie bardziej wyrozumiały dla palacza niż dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. To stara regulacja, niestety nie można takich zakazów egzekwować, bo prawo zabrało spółdzielniom narzędzia do tego

    OdpowiedzUsuń
  3. "albo wszyscy palacze wymrą"
    Cisi bohaterowie.
    27 stycznia w miejscowości Jugów w"Pekinie"doszło do wybuchu butli z gazem i pożaru.Jeden z lokatorów"Pekinu"wymienił butlę z gazem propan-butan,przewód dokręcił do butli palcami.Po kilkunastu minutach ZAPALIŁ PAPIEROSA.Nastąpił wybuch.
    Akcja strażaków była trudna.Schłodzili i wynieśli na zewnątrz butlę z gazem,gasili pożar,udzielili pierwszej pomocy lokatorowi mieszkania.Mężczyznę przejęła załoga karetki pogotowia.
    Ale zanim to wszystko miało miejsce,do akcji ruszyła rodzina Paweł P,Mariusz P, i Piotr P.
    -W momencie wybuchu gazu 87-letnia lokatorka spała na pierwszym piętrze nad pomieszczeniem,gdzie nastąpił wybuch.Emeryt z parteru,gdzie nastąpił wybuch ,siedział w mieszkaniu ogłuszony i palił się żywcem.Całą sytuację uratowała rodzina P. To ojciec z synami jako pierwsi gasili poszkodowanego,wynieśli go na podwórze,a także inne butle z gazem,które znajdowały się w mieszkaniu.Oni również uratowali 87-latkę znosząc ją z pierwszego piętra na rękach po zniszczonych schodach.Chłopaki mieli poparzone ręce i palące się ubrania,nawdychali się też dymu.Lokalna prasa chciała się skontaktować z braćmi,ale oni nie chcą rozgłosu.

    Uwaga na piratów na podwójnym gazie!! Wczoraj rano wpakował mi się taki na trzeciego.Po południu leżał już w szpitalu z połamanymi nogami,rękami i urazami wewnętrznymi.Samochód do kasacji.Ucierpiała też kierująca drugim samochodem.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o tematyczne, nie obraźliwe i kulturalne komentarze.