Byłem
w szoku,
po przeczytaniu trzech ostatnich protokołów Komisji Promocji Miasta przy Radzie Miasta Bielawa,
dowiedziawszy się przy okazji, na co wydaje pieniądze Urząd Miasta Bielawa pod
kierownictwem burmistrza Ryszarda Dźwiniela i jak to ma się do wydawniczej
działalności Miejskiej Biblioteki Publicznej pod kierownictwem dyrektora
doktora Rafała Brzezińskiego i co na to Komisja Promocji Miasta, której skład
przedstawię na końcu. Wiąże się to ze związkiem mojego cyklu „Czystki…” w
związku z odwołaniem dyrektora biblioteki. Nie ruszał bym w innym przypadku
strony bip.um.bielawa.pl, bo nie chcę się denerwować. I tak, tylko po
przeczytaniu trzech protokołów Komisji (nie mam przekonania, że są wiarygodne,
bardziej wiarygodny byłby zapis z dyktafonu lub kamery, a nie protokół)
musiałem zrobić półgodzinną przerwę, którą wykorzystałem na pilnowanie
gotującej się zupy szczawiowej na dzisiejszy obiad, siedząc w kuchni na taborecie
pod oknem, odrętwiały z przerażenia i bezsilności.
Ale najpierw jeszcze zdjęcie z nie znanym wszystkim panem stojącym miedzy prof. Nicieją, a przewodniczącym Rady Miasta.
Zdradzę, że nie jest z Bielawy, a był zapraszanym gościem na prezentacjach
rocznika Bibliotheca Bielaviana.
W kontekście ostatnich wydarzeń z
protokołu 36/13 dowiedziałem się, co następuje (wklejam skopiowany tekst, pogrubienie
moje):
Komisja wypracowała opinię:
Komisja wysoko ocenia
działalność wydawnictwa Bibliotheca Bielaviana przy Miejskiej Bibliotece
Publicznej w zakresie wydawanych pozycji rocznika we współpracy z wydawnictwem
zewnętrznym oraz tomików wierszy. Komisja docenia wkład pracy dyrektora
Biblioteki pana dr Rafała Brzezińskiego. Na ręce dyrektora Komisja składa
podziękowania dla wszystkich osób zaangażowanych w tworzenie artykułów,
przekazanie swoich utworów oraz dla osób które spontanicznie, bez wynagrodzenia
pomagają w tworzeniu wymienionych publikacji.
Jako jedna z osób zaangażowanych w tworzenie artykułów za podziękowania dziękuję.
Spontanicznie i zaangażowanie bardzo dużo napracował
się pan dyrektor biblioteki, dlatego otrzymał wyjątkowe, specyficzne, na miarę
Urzędu miasta Bielawa podziękowanie, czyli kopa w dupę.
Ale do tego tematu jeszcze wrócę.
Analizując protokół nr 35/13
dowiadujemy się (żeby nie było pomyłek – kopiuję).
Protokół Nr 35/13
z posiedzenia Komisji Promocji Miasta i Współpracy Europejskiej
Rady Miejskiej w dniu 18 września 2013r.
Radny
J.Florczak zapytał o kwotę 5.000 zł na koszulki okolicznościowe.
Pani
Tamara Chorąży odpowiedziała, że te koszulki były na obsługę Dni Bielawy i dla
delegacji zagranicznych. Jeszcze trochę ich zostało.
Radny
Marek Pyziak nawiązał do tematu szkolenie – podpisanie umowy z OSiR-em pytając
na jaki czas była ta umowa?
Pani T.Chorąży:
rocznie z możliwością przedłużenia.
Radny
Leszek Staszewski: gdzie poszły ulotki promocyjne „Tak rozwija się Bielawa”–
kwota wydana prawie 7 tys.zł?
Pani
T.Chorąży i Z-ca Burmistrza p.Andrzej Hordyj uzupełniając swoje wypowiedzi
poinformowali, że była to wkładka do Wiadomości Bielawskich, były rozkładane w
jednostkach organizacyjnych, w Urzędzie Mejskim.
5.000 zł na koszulki okolicznościowe na
obsługę dni Bielawy i delegacji zagranicznych!!! Toż to dużo pieniędzy! Ilu ludzi obsługiwało Dni Bielawy,
zupełnie nieudane, ilu ludzi było w delegacjach zagranicznych i czy udało ich
się ubrać w te koszulki? To są pieniądze zmarnowane! Do kogo te koszulki
trafiły i dlaczego tak dużo kosztowały? Przynajmniej ja żadnej nie widziałem!
Może szanowna Komisja jednak wróci
do tego tematu!?
No właśnie. Kto zaproponował te
ulotki, kto je zatwierdził i gdzie poszły
ulotki promocyjne „Tak rozwija się Bielawa” za horrendalną kwotę 7.000 zł i to jeszcze ze
sprytnym, celowym przekłamaniem dotyczącym Bielawskiej Plaży. Okazuje się, że
samo otwarcie plaży już jest promocją. Proponuję twórcom tego chłama otworzyć
szampana i go nie pić. Za takie pieniądze? Gdzie uleciały te ulotki i kto na
nich zarobił? O tym folderze już pisałem w opracowaniu „Folder”.
http://boleslawstawicki.blogspot.com/2013/11/folder.html
W protokole 37/13 znalazłem też ciekawą wzmiankę:
Protokół Nr 37/13
z posiedzenia Komisji Promocji Miasta i Współpracy Europejskiej
Rady Miejskiej w dniu 20 listopada 2013r.
Radny
Marek Pyziak zapytał o zatrudnienie ogólnie w BARL-u oraz o to jak zarabia
BARL.
Z-ca
Burmistrza p.Andrzej Hordyj podał liczbę ok.15 osób zatrudnionych w BARL-u.
Dalej poinformował, że gmina nie dokłada do pracowników tej firmy, gmina zleca
zadania dla BARL-u w trzech obszarach za kwoty 50 tys.zł.
To równie interesujący mnie temat, jak
wszystkie inne, który zasygnalizowałem w temacie „Niech żyje… BARL”, i myślę,
że każdy z czytelników odgadł, że jest to nawiązanie do znanego utworu mojej
krajanki z Włocławka Maryli Rodowicz „Niech żyje bal”.
http://boleslawstawicki.blogspot.com/2013/11/niech-zyje-barl.html#more
A więc bawmy się!
Co Komisję obchodzi BARL? Nieoficjalnie dowiedziałem się, że tą firmę powołał do życia (i żyje jej się świetnie) burmistrz Dźwiniel, żeby … Nie, nie będę pisał, bo może to nieprawda. W każdym bądź razie firma BARL ma jakieś powiązania z Urzędem, skoro Komisja interesuje się jej finansowaniem. Ja zrozumiałem, że te ok. 15 osób zatrudnionych w BARL-lu, realizuje zlecane przez Urząd projekty na kwotę 150 tys. zł miesięcznie (trzy obszary po 50 tys, każdy). Jak to rozumieć, że gmina nie dokłada do pracowników tej firmy, a płaci im 150.000 zł? 150.000 zł podzielić na 15 pracowników to równa się 10.000 zł na głowę (na pracownika). Tyle średnio kosztuje Gminę Bielawa każdy pracownik BARL-u. Ktoś mi mówił, ale nie pamiętam kto, że robotę tego całego BARL-u mogą wykonać pracownicy w Referacie przy Urzędzie Miasta. Byłoby dużo taniej, oczywiście z korzyścią dla Bielawy…
I co na to Komisja? A może to sprawa
dla Komisji Rewizyjnej? Myślę, że dobrze byłoby, aby ktoś się tym zajął. Ja się
nie znam. Acha, i niech sprawdzą, kto tam pracuje, i czy nie ma tam czasami
jakiś koneksji. Tak na wszelki wypadek.
Wracając do głównego wątku tego tematu,
to już powiem, że ten nieznany mężczyzna to wydawca rocznika Bibliotheca
Bielaviana pan Witold Podedworny, właściciel tajemniczej wrocławskiej firmy „Atut”. To jest jednocześnie wydawnictwo i
drukarnia. Pana Podedwornego, jestem co do tego przekonany, pan burmistrz zna
od czterech lat, a przynajmniej o nim wiedział, skoro czytał Rocznik i zapoznał
się ze stopką i stawał z nim do zdjęcia. Nasi bystrzy radni zorientowali się o
współpracy biblioteki z tym wydawnictwem dopiero po czterech latach, szukając
haków na dyrektora biblioteki. Oj! Nieładnie!
Żeby czegoś nie przekręcić, wklejam
tekst protokołu 36/13 Komisji:
Protokół Nr 36/13
z posiedzenia Komisji Promocji Miasta i Współpracy Europejskiej
Rady Miejskiej w dniu 23 października 2013r.
Ad.6
W
sprawach różnych:
Komisja,
w ramach kontynuacji tematu z poprzedniego posiedzenia dot.realizacji budżetu
gminy za I półr.2013r.pod względem działań promocyjnych rozmawiała z Dyrektorem
Miejskiej Biblioteki Publicznej w sprawie wydawnictw MBP.
Komisja
występowała o przedłożenie informacji dot.publikacji obecnych i przyszłych
wydawanych przez MBP oraz środków z jakich są finansowane – informacji pisemnej
w tym zakresie nie otrzymała. W związku z powyższym Przewodniczący Komisji
poprosił Dyrektora MBP o przedstawienie takich informacji.
Dyrektor
MBP p.Rafał Brzeziński: oprócz rocznika „Bibliotheca Bielaviana, wydawana jest
seria „Sudecka Poezja i Proza” od 2013r., która służy do promowania lokalnych
poetów. Są to podstawowe zadania Biblioteki. Seria tworzona jest na b.wysokim
poziomie.
Przewodniczący
Komisji prosił o przybliżenie jak to wydawnictwo powstaje: wkład pracy czyj?
jaki?
Dyrektor
MBP: wydano już 4 roczniki miejskie. Jest już praca nad rocznikiem 2013. Wkład
pracy jest bardzo duży. Wydanie wymaga ogromnych nakładów finansowych i ogromu
pracy.
„Sudecka
poezja i proza” – jest promocją miasta na zewnątrz. Trafia do każdej biblioteki
w Polsce, legalnie trafia na rynek księgarski i wydawniczy.
Jeden
tomik poświęcony jest jednemu twórcy. Oprócz tego wydawnictwo wdrożyło konkursy
literackie. Każdy, kto występuje w takim konkursie coś pisze i to trafia do
publikacji. Konkurs jest ogłaszany co roku przez wydawcę rocznika.
Przewodniczący
Komisji Grzegorz Raganowicz: jak wygląda dystrybucja?
Dyrektor
MBP jest to świeże, młode wydawnictwo. Jest na razie nie sprzedawane.
Wydawnictwa te są rozsyłane do wszystkich bibliotek w Polsce.
Radny
Jarosław Florczak pytał o uczestników konkursów.
Dyrektor
MBP: każdy kto pisze i się zgłosi bierze udział w konkursie.
Radny
Jarosław Florczak: ale przecież to wydawnictwo promuje twórców lokalnych, to
jak może wziąć udział każdy z Polski?
Dyrektor
MBP: tomik jest lokalnego twórcy, konkurs dla wszystkich chętnych.
Są to
ludzie powiązani z Bielawa, mieszkali tutaj, urodzili się tutaj, przyjeżdżają.
Radny
Leszek Staszewski: kto decyduje o wyborze poetów do indywidualnych tomików?
Dyrektor
MBP: tylko ja decyduję, bo tylko ja się na tym znam, podpisuję się pod takim
doborem. Jeżeli nie będzie trafiony dobór to mam niekomfortową sytuację,
pretensje innych poetów.
Radny
Leszek Staszewski pytał o właścicieli wydawnictwa i znak Bibliotheki
Bielaviana.
Dyrektor
MBP: na stopce redakcyjnej jest napisane – każdy tomik jest wydawany przez MBP,
wydawnictwo jest oficjalnie zarejestrowane w Polsce. Właścicielem wydawnictwa
jest gmina Bielawa.
Radny
Marek Pyziak pytał o współpracę z wymienionymi autorytetami, prosił o
przybliżenie ich roli.
Dyrektor
MBP: autorytet jest ogromy i podnosi rangę pism. Autorzy na razie pracują za
darmo. Autorytety – dyrektor podał kto jest z jakiej uczelni. Oni charytatywnie
pracują na to, aby promować pismo, pismo też na to pracuje.
Radny
Jarosław Florczak: jaki jest zabieg wprowadzania artykułów z innych instytucji
spoza Bielawy do Biliotheki Bielaviana?
Dyrektor
MBP: informacje z kręgu zawodowego bibliotekarzy po to są dawane, że inne
wypadają miernie. Mówił o powiązaniu bibliotek, gdzie nadrzędną rolę pełni
biblioteka dzierżoniowska.
Radny
Jarosław Florczak: skoro tak jest, to dzierżoniowska powiatowa biblioteka
powinna wydać rocznik własnym sumptem.
Dyrektor
MBP stwierdził, że radny J.Florczak się myli.
Radny
Leszek Staszewski pytał o kwestię używania znaku „Bibliotheca Bielaviana” -
zastrzeżenie.
Dyrektor
MBP: znak jest wymyślony przeze mnie. Gmina może sobie kupić ten znak na każdą
działalność, którą chce prowadzić.
Przewodniczący
Komisji Grzegorz Raganowicz poruszył sprawę znaku w tomiku „Sudecka Poezja i
Proza” – tam pisze przy znaku towarowym: Miejska Biblioteka Publiczna. Trzeba
więcej zapromować, coś nt.gminy, tych znaków powinno być więcej. Nie potrafimy
określić utożsamienia tego znaku z Bielawą.
Jakie
pan widzi zagrożenia tworzenia następnych roczników? Bielawa to sponsoruje jako
całość. Chodzi o większe promowanie Bielawy jako miasto, pan określił, że
Bielawa jest właścicielem znaku.
Radny
Jarosław Florczak: do kogo należy Bibliotheca Bielaviana, kto to finansuje?
Dyrektor
MBP: znak towarowy należy do wydawnictwa Atut z Wrocławia.
Radny
Leszek Staszewski: kto jest właścicielem wydawnictwa?
Dyrektor
MBP: p.Witold Podedworny. Wydawnictwo współpracujące z Uniwersytetem. Rzetelne.
Radny
Leszek Staszewski: gdybyśmy chcieli zmienić wydawnictwo, to nie moglibyśmy
używać znaku?
Dyrektor
MBP: tak. Trzeba by zmienić znak.
Zagrożenia:
rocznik – zagrożeniem jest to, że ludzie nie będą dawać tekstów, lub będą
marnej jakości. Kolejnym - zmiana sposobu rozdziałów.
Radny
Marek Pyziak: czy widzi pan możliwość, aby grono ludzi mających wpływ na
całokształt tego było większe? Szacunkowy koszt wydawnictwa ATUT, czy jest
porównanie z cenami innych wydawnictw?
Dyrektor
MBP: im większe grono to mniej pracy wśród tych ludzi. To jest tak zrobione, że
jest redakcja, jest bardzo wąska – grono osób jest małe.
Radny
Jarosław Florczak zapytał czy ktoś inny może wydać tomik pod tytułem „Sudecka
Poezja i Proza”?
Dyrektor
MBP odpowiedział, że nie, bo tytuł przypisany wydawnictwu, które go wymyśliło
nie może być wykorzystany przez innych mimo że ten tytuł nie jest zastrzeżony.
Przewodniczący
Komisji Grzegorz Raganowicz: zainteresowanie Komisji wzbudziła promocja Bielawy
poprzez taką formę. Jednym z zagrożeń jest, że znak nie jest nasz. Jako Komisja
staram się zauważać, żeby tej promocji jak najwięcej tam było. Trzecie
zagrożenie to: co by było gdyby...bo znak nie jest nasz.
Dyrektor
MBP: nie jest najważniejsze gdzie publikacje są wydane, ale ten wsad, że
zawiera informacje o lokalnej działalności kulturalnej.
Radny
Marek Pyziak pytał o koszt.
Dyrektor
MBP: koszt wydawnictwa ok.13 tys.zł, koszt publikacji „Sudecka poezja i
proza”ok.500,- zł.
Radny
Marek Pyziak pytał o porównanie kosztów innych wydawnictw – ile?
Dyrektor
MBP: można to wydawać za mniejsze pieniądze pod warunkiem przygotowania w
formacie pdf na płycie. W bieżącym roku miałem zamiar siąść do rozmów z
wydawnictwem, żeby właścicielem znaku stała się gmina i miała możliwość
drukować kroniki gdzie indziej.
Radna
Barbara Pachura: czy obca osoba też może wydać sobie tomik za 500 zł?
Dyrektor
MBP: jak będzie wyrobiona jakość, wtedy będzie można wejść na finansowe
aspekty.
Radna
Barbara Pachura: ile pieniędzy przeznaczone jest w tym roku i ile jeszcze
będzie wydanych tych tomików?
Komisja
wypracowała opinię:
Komisja
wysoko ocenia działalność wydawnictwa Bibliotheca Bielaviana przy Miejskiej Bibliotece
Publicznej w zakresie wydawanych pozycji rocznika we współpracy z wydawnictwem
zewnętrznym oraz tomików wierszy. Komisja docenia wkład pracy dyrektora
Biblioteki pana dr Rafała Brzezińskiego. Na ręce dyrektora Komisja składa
podziękowania dla wszystkich osób zaangażowanych w tworzenie artykułów,
przekazanie swoich utworów oraz dla osób które spontanicznie, bez wynagrodzenia
pomagają w tworzeniu wymienionych publikacji.
Ja jeszcze dodam, bo może to nie
zostanie zauważone, że Rocznik wydawany jest w ilości tylko 300 egzemplarzy
(jest to zaznaczone w Roczniku) i wcale nie jest książką, tylko gazetą, co też
ma pewne znaczenie z korzyścią dla Bielawy. Jest on obligatoryjnie rozsyłany za
darmo do wszystkich tzw. Bibliotek Narodowych w Polsce, a jest ich ponad 25,
gdzie korzysta z nich wielu ludzi, i do innych bibliotek. Są zapytania z
Polski, gdzie można ten Rocznik kupić, co świadczy o promowaniu Bielawy. Mnie
udało się ostatni rocznik kupić na prezent dla znajomych Bielawian do Toronto w
Kanadzie.
Zniszczenie tego rocznika związane
ze „zniszczeniem” dyrektora biblioteki w Bielawie, jest przykładem
nieodpowiedzialności burmistrza, który o promocję naszego miasta dba ze swojego
punktu widzenia i o braku realnego spojrzenia na temat przez Radę Miasta Bielawa
na czele z panem Przewodniczącym Rady.
Oceńcie to i doceńcie sami.
Na koniec wklejam skład Komisji Promocji
Miasta, a „chu is chu” to ja nie wiem.
KOMISJA PROMOCJI MIASTA I WSPÓŁPRACY EUROPEJSKIEJ
|
Skład osobowy:
1. Grzegorz Raganowicz
Przewodniczący
2. Barbara
Pachura
Z-ca Przewodniczącego
3. Jarosław Florczak
4. Marek Pyziak
5. Leszek Staszewski
Zakres działania Komisji obejmuje w szczególności:
- sprawy pozysikiwania środków zewnętrznych na promocję,
- współpracę z komisjami jednostek samorządu terytorialnego o podobnym
zakresie działania,
- zagadnienia współpracy z miastami partnerskimi,
- sprawy promocji miasta, wykorzystania jego walorów turystycznych,
- zagadnienia promocji miasta z wykorzystaniem bazy rekreacyjno-sportowej
i imprez sportowych,
- imprezy rozrywkowe i uroczystości miejskie - ich wykorzystanie w ramach
promocji miasta,
- propagowanie idei samorządności wśród młodzieży.
|
Czytając zakres działania Komisji w szczególnosci,
martwi mnie pozysikiwanie środków zewnętrznych, bo wewnętrznych chyba nie, bo to
przecież moje podatki.
Ufff!
Przechodząc wczoraj koło Muzeum Miejskiego skonstatowałem, że czegoś mi brakuje na budynku. Otóż, została zdjęta czerwona emaliowana tablica z tymże napisem. Jak się dowiedziałem wewnątrz czynnej placówki (Jarmark Bożonarodzeniowy) pozostałe napisy zostaną również usunięte, bo .... nie będzie już w Bielawie placówki muzealnej, a jakiś inny twór "na miarę potrzeb i możliwości" (cytat z filmu "Miś" Barei). W ten oto sposób zaciera się ślady po działalności dr Brzezińskiego. Szkoda słów. Żałuję, że dożyłem takich czasów.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
rocznik 1948
Ciekawe jest to zadanie Komisji:
OdpowiedzUsuń- propagowanie idei samorządności wśród młodzieży
I tu pojawia się pytanie, gdzie podziała się Młodzieżowa Rada Miasta Bielawy? Czy tego problemu Komisja nie rozwiązała? Nawet konkurs na opiekuna był ogłoszony i nawet opiekun został wybrany i co dalej? http://www.bielawa.pl/site/index/site_id/618
Młodzieżowa Rada Miasta mnie interesuje. Wspominałem już o tym na blogu. Ostatnie wzmianki o niej są w internecie z 2009 roku. Szukam kontaktu.
OdpowiedzUsuńWoah! I'm really enjoying the template/theme of this blog.
OdpowiedzUsuńIt's simple, yet effective. A lot of times it's very hard to get
that "perfect balance" between usability and visual
appearance. I must say that you've done a fantastic job with
this. Additionally, the blog loads extremely quick for me on Firefox.
Exceptional Blog!
My web site - baterie słoneczne