13 kwietnia 2019

Dzięki! Miłosz!

Nie tylko zafascynowany jestem wierszami mojego Przyjaciela Stanisława Wojnara, ale i pani Elżbiety Żukrowskiej z Choszczna, i pani Krysi Sz. aż z Kolonii. To dłuższa, ciekawa historia znajomości. Swojej fascynacji nie jestem nawet w stanie wyrazić podziękowaniem za tę twórczość.
Jest jednak tu blisko, nawet bardzo blisko Miłosz Kawończyk, który pisze po prostu sercem. Jego wiersze powstają, jak mniemam, ad hoc - na poczekaniu. Może nawet nie zdąży ich zapisać, bo one są, jak pisałem w sercu. To, że czasami je nam pokaże, to dla nas łaska. Wrażliwa dusza i wyczucie rytmu może dawać do myślenia, że to po prostu hip-hop czy rap – i w takiej nieuporządkowanej, wydawałoby się, formie przedstawia je na Facebooku, nie dbając zupełnie o żadne kanony. Spontan.

12 kwietnia 2019

Poeta się wkurzył

Obawy PObożne

Cóż będzie z naszym biednym Krajem,
W którym, gdy tylko coś się ruszy,
Żeby byt, zwykłych, szarych ludzi,
Z ubóstwa wywieść – i pobudzić
Bieg gospodarki – z animuszem –
To zaraz, tam, się wrogiem stajesz?!

11 kwietnia 2019

Nie łyso Wam, Nauczyciele!?

Nie można nie zauważyć, co się stało w ostatnim okresie z nauczycielami w naszej ojczyźnie – Polsce i co oni zrobili z polską oświatą. Można być na to obojętnym, bo jak w moim przypadku, szkoły już pokończyłem (17 lat przyjemnej nauki), choć ciągle zostaje mi jeszcze szkoła życia, ale ludzie odpowiedzialni mają przecież swoje zdanie, którym też pragną się podzielić i zająć jednoznaczne stanowisko. Materiałów na temat strajku nauczycieli w przestrzeni publicznej jest mnóstwo. Można sobie wybierać do wiwatu, komentować, zgadzać się i nie, obrażać, a nawet miotać. Można przystąpić do któregoś obozu i popierać strajk, lub być jemu przeciwnym. Jak zwykle w takich sytuacjach wychodzą z nor różne polityczne  maszkary, aby i sobie coś ugrać i przy tym kogoś zmanipulować. Dyskusja na temat niezadowolenia nauczycieli i uzurpowania sobie prawa do wyższego wynagrodzenia, bez względu na okoliczności (inni dostali to i nam mogą dać, bo państwo jest bogate i pieniądze rozdaje, a więc dlaczego nie skorzystać) trwa już od wielu miesięcy, a co bardziej zatwardzili szykowali się do protestów już po zmianie władzy w 2015 roku. Ja włączam się również w te dyskusje, choć najsłynniejszy (tak myślę) bielawski nauczyciel, Adam Domagała, i tak uważa, że niczego nie rozumiem. No cóż – taka po prostu tępa pała ze mnie.

10 kwietnia 2019

Wandale na wyspie

Ten materiał zrobiłem przypadkiem w poniedziałek, gdy szukałem na wyspie tych nieszczęsnych ławek. Zainteresowało mnie, po co ten człowiek na zdjęciu wchodzi w woderach do wody? Wszystko się wyjaśniło, gdy z głębokiej w tym miejscu wody wyłowił duży, metalowy kosz na śmieci. Widocznie była straszna wichura i wiatr ten kosz ze śmieciami porwał i poniósł do wody. Tylko jak wytłumaczyć fakt, że w wodzie również znalazło się 8 metalowych wkładów z betonowych pojemników na śmieci? Coś mi się widzi, że to jednak nie wiatr, a rodzimi wandale tak się zabawiali w sobotę późnym wieczorem, mimo, że jest nawet monitoring. Ale chyba ten monitoring i tak nic po ciemku nie widzi, a światło do wyspy jeszcze nie dotarło.

Śmierdzący problem

Pozostaję przy Zespole Ośrodków Wsparcia, któremu z zewnątrz przyjrzałem się, przy okazji poszukiwania ławek, które zniknęły z wyspy zbiornika Sudety. Mam również we wdzięcznej pamięci budujące słowa o świadomej polityce senioralnej Miasta w materiale na stronie UM przedstawione w poprzednim artykule. Nie do przecenienia jest również troska władz Miasta o spacerowiczów zdążających ulicą Lotniczą na Bielawskie Jezioro.

9 kwietnia 2019

Świadoma polityka senioralna

Jak pisałem wcześniej, w poniedziałek byłem na wyspie na zbiorniku Sudety, aby sprawdzić, czy faktycznie zniknęły ławki. Potwierdzam – ławek nie ma. Zostały wyrwane i gdzieś wywiezione, co potwierdza jeden z wędkarzy, z którym dzisiaj rozmawiałem właśnie na wyspie. Myślałem, że może wandale wrzucili je do wody, ale nie było ich w wodzie widać, a i dodatkowo z dwóch niezależnych źródeł dowiedziałem się, że te właśnie ławki zainstalowano na ulicy Lotniczej. Sprawdziłem w drodze powrotnej i potwierdzam, że jakieś cztery ławki na Lotniczej są. Czy nie są to te z wyspy, to oczekuję, ewentualnie, dementi UM.

8 kwietnia 2019

Dzień dobry bobry!

Ten artykuł miał być już dawno napisany, ale trudno było się zebrać, aby specjalnie jechać na zbiornik i porobić zdjęcia w poszukiwaniu bobrów. Właśnie w kwietniu zeszłego roku zauważyłem przy wejściu na pomost z lewej strony nadgryzione drzewo przez bobra, co mnie bardzo zdziwiło. Potem w chaszczach, jakie ostały się przy odchowalniku, widziałem wyraźne ślady bytności bobrów. Podczas łowienia ryb widziałem tam pod wieczór, jak w kierunku tych krzaków płynął jakiś zwierz i zanurkował przy trzcinach. Mam nawet filmik. Może to był właśnie bóbr. W międzyczasie podpowiedziano mi, że w Kietlicach na stawie też bobry grasowały, a ostatnio nawet w Owieśnie.

A to niespodzianka!

Spotkaliśmy się na Asnyka, kiedy przed południem jechałem na zbiornik, zrobić reportaż o bobrach i sprawdzić, czy faktycznie zginęły ławeczki z wyspy. I tu taka niespodzianka. Takich właśnie niespodzianek w Bielawie nam potrzeba. Jestem przekonany, że rzesze ludzi ciągnące na Jezioro Bielawski od tej strony, będą miały uciechę z takiego spotkania. 

7 kwietnia 2019

Tak jakoś swojsko to wygląda


Moja działka

Już czas najwyższy, aby pokazać, co tam się dzieje na naszej działce. A tak jak u wszystkich, wszystko to, na co przyszedł czas, powychodziło z ziemi i cieszy oczy. Jak na razie to w szczególności kwiaty, ale i zaczynają kwitnąć drzewa i wyszedł czosnek, który posadziłem dopiero wiosną, bo na zimę zapomniałem. Jeżyna też już pokazuje listki. No i niezawodny rabarbar. Bardzo dobry z niego kompot, choć podobno niezdrowy ze względu na szczawiany.